KONKURS REPORTAŻY „OPOWIEM CI O WOJNIE…”

Inicjatorem konkursu jest Związek Polaków Ukrainy , partnerem projektu gazeta Dziennik Kijowski realizacja projektu we współpracy Fundacją „Wolność i Demokracja”.
ℹ️ Zadanie dofinansowane w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za Granicą w 2024 roku.


🆕Tematem konkursu jest dokumentacja historii, losy ludzi, przeżycia,
rozmyślenia młodzieży polskiego pochodzenia, którzy doświadczyły wojnę. Relacje naocznych świadków, zebrane i zapisane przez osoby z najbliższego otoczenia pozwolą na przekazanie ich następnym pokoleniom.
🖌Celem konkursu jest zachowanie zapisów wydarzeń rosyjsko-
ukraińskiej wojny. «Opowiem Ci o wojnie…” – losy młodzieży, osób
polskiego pochodzenia przed wojną żyjących i działających na terenie Ukrainy, ich wyjazd z kraju za granicę i powroty. Opisanie historii, przeżyć ludzi ratujących się podczas agresji rf na Ukrainę . Wskazanie na istotną rolę młodego pokolenia dla zachowania pamięci o bohaterskich i szlachetnych postawach Polaków w czasie wojny rosyjsko-ukraińskiej.
Opisać można zarówno historie jakie miały miejsce w waszym życiu jak i uzyskane „z pierwszej ręki” opowieści najbliższych.
🖌Reportaż może mieć rózne formy. Do Konkursu mogą być zgłaszane :
📍teksty,
📍fotografie,
📍filmy realizowane w formie reportażu, który będą zapisem rzeczywistości.
🖌Na konkurs mogą być wysyłane tylko oryginalne prace, dotąd nigdzie nie publikowane. Przewidywana jest prezentacja prac lub ich fragmentów podczas Gali konkursu, także w sieci Internet oraz w czasopismach polonijnych.
Do konkursu można zgłaszać prace zrealizowane z wykorzystaniem
różnych środków technologicznych np. telefonu komórkowego, aparatu, kamery.
❓Jesteś zainteresowany uczestnictwem w konkursie? Pisz na konkurs.zpu@ukr.net w odpowiedzi dostaniesz regulamin i kartę zgłoszeniową.

IX Kongresie Związku Polaków Ukrainy

Ponad dziewięćdziesięciu delegatów z różnych regionów Ukrainy w dniach 29-30 czerwca uczestniczyło w IX Kongresie Związku Polaków Ukrainy – największego zrzeszenia organizacji polskich naszego kraju, aby omówić dokonania poczynione w okresie minionych ośmiu lat, nakreślić zamierzenia na przyszłość, określić dalszą strategię rozwoju organizacji, zatwierdzić projekt nowego Statutu ZPU i wybrać nowe władze na kolejne 4 lata.


 Z powodu siły wyższej, pandemii i pełnoskalowej wojny, ostatni VIII Kongres ZPU obradował w listopadzie 2016 r.  Decyzją Zarządu Głównego ZPU  przedłużono kadencję władz Związku.

Otóż po 8 latach w Kijowie  spotkali się delegaci licznie przybyli na IX Kongres – przedstawiciele stowarzyszeń z całej Ukrainy, w tym najliczniejsza delegacja  z obwodu żytomierskiego. Po rejestracji wstępnej wśród gości przeprowadzono badanie sondażowe potrzeb organizacji, które przygotował Jerzy Wójcicki.  Wyniki badania przydadzą się nowej ekipie władz ZPU, żeby lepiej zorganizować pracę i koordynację z oddziałami poza Kijowem.

To najwyższej rangi zgromadzenie zaszczycili swoją obecnością przedstawiciele korpusu dyplomatycznego Ambasady RP w Kijowie: Konsul Jacek Gocłowski oraz Wicekonsulowie Anna Babiak-Owad i Paweł Owad. Kongres Oświaty Polonijnej z życzeniami owocnych obrad reprezentowała Prezes Wiktoria Laskowska-Szczur.

Ukraińskie władze odpowiedzialne za współpracę z mniejszościami narodowymi reprezentowali: Wołodymyr Kondur z Sekretariatu Pełnomocnika Rady Najwyższej Ukrainy ds. Praw Człowieka , Igor Łossowski – zastępca przewodniczącego Państwowej Służby ds Etnopolityki i Wolności Sumienia  oraz Aszot Awanesjan- przewodniczący Rady Wspólnot Narodowych Ukrainy.

Do delegatów Kongresu zostały skierowane listy gratulacyjne z Biura Współpracy z Polonią i Polakami za Granicą Kancelarii Prezydenta RP, Fundacji „Wolność i Demokracja” oraz Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”. Życzenia Polakom na Ukrainie w formie video przekazali też podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych RP Henryka Mościcka-Dendys, wiceprzewodniczący Komisji Łączności z Polakami za Granicą poseł na Sejm RP Jan Dziedziczak, poseł na Sejm RP oraz Prezes Europejskiej Unii Wspólnot Polonijnych Edward Trusewicz i ustępujący Prezes ZPU Antoni Stefanowicz.

W swoim powitalnym słowie do delegatów i gości IX Kongresu ZPU Konsul RP w Kijowie Jacek Gocłowski zaznaczył: „Blisko osiem lat temu, w listopadzie 2016 roku odbył się VIII Kongres ZPU. Te osiem mijających lat to był czas wytężonej pracy na rzecz polskiej wspólnoty w Ukrainie, polskiej kultury i języka polskiego, czas kultywowania polskich tradycji. To był też czas wojny Ukrainy z moskiewskim barbarzyństwem, czas pandemii Covid-19, a ostatnie 857 dni to czas walki o utrzymanie państwowości Ukrainy. Bez wątpienia najważniejszy czas 33-letniej historii niepodległego państwa… Jestem dumny z tego, że Polacy tu, w Ukrainie, bez zastanowienia opowiedzieli się jednoznacznie po właściwej stronie. To także jest wynik pracy wykonanej przez 35 lat przez organizację, przez członków ZPU”.

Konsul Jacek Gocłowski podkreślił, że ma nadzieję na to, że nowe władze będą kontynuowały dzieło swoich poprzedników pamiętając, że „głównym celem Związku jest odrodzenie narodowe Polaków Ukrainy, formowanie i pomoc w zaspokojeniu ich potrzeb, obrona praw narodowościowych, krzewienie języka polskiego, odrodzenie kultury narodowej”.

Konsul zapewnił, że Ambasada RP będzie dalej wspierać nowo wybrane władze ZPU, którym przyjdzie pracować w niełatwych czasach oraz stawić czoła wyzwaniom nieznanym do tej pory, które przyniósł XXI wiek Europie i światu. Podziękował też wszystkim organizacjom skupionym w ZPU za dotychczasową współpracę i pogratulował osiągniętych sukcesów, życząc kolejnych wielu lat działalności na rzecz mniejszości polskiej w Ukrainie.

Miłą niespodzianką Kongresu było odznaczenie pani Lesi Jermak za wieloletnią działalność społeczną – Odznaką Honorową „Za Zasługi dla Polonii i Polaków za Granicą” przyznaną przez Prezesa Rady Ministrów RP, którą otrzymała z rąk pana Konsula Jacka Gocłowskiego.

Po pobłogosławieniu obrad przez ks. Michała Sadownika z Kijowa wszyscy obecni minutą ciszy uczcili pamięć działaczy polonijnych, którzy odeszliod nas na zawsze i wszystkich, którzy zginęli podczas wojny.

Przewodniczącym Kongresu został wybrany Prezes Partii Polaków Ukrainy Stanisław Kostecki. Według porządku obrad zostały przedstawione sprawozdania z działalności Związku Polaków Ukrainy ustępujących władz, w tym Prezesa Antoniego Stefanowicza, który zapoznał zebranych z najważniejszymi wydarzeniami w działalności ZPU zaistniałymi w ciągu ostatnich ośmiu lat.

„Obecnie ZPU ma ponad 140 oddziałów w 22 obwodach Ukrainy z liczbą członków ponad 35 tys. W ciągu ostatniej kadencji do ZPU dołączyło 17 nowych organizacji… W sierpniu 2023 roku dla rozeznania zaistniałej sytuacji rozpoczęto weryfikację organizacji polskich w Ukrainie przez wszystkie możliwe środki komunikacji: stworzono google ankiety, prowadzono korespondencję, rozmowy telefoniczne. Wynik okazał się bardzo pocieszający – organizacja żyje! W większości członkowie organizacji ZPU znajdują się w Ukrainie, prowadzą swoją działalność w trudnej obecnie sytuacji” – podkreślił Antoni Stefanowicz (Sprawozdanie w całości dołączamy).

Sprawozdanie z działalności w odpowiednich dziedzinach złożyły: kultura – Pierwsza  Wiceprezes Lesia Jermak; szkolnictwo – Wiceprezesi: Natalia Szumlańska i Olga Pawluk;  działalność wolontariacka – Swietłana Zajcewa-Wiełykodna. W ramach sprawozdania z obszaru kultur, na podstawie materiałów przysłanych przez delegatów, powstał katalog prezentujący działalność poszczególnych organizacji zrzeszonych w ZPU.

Prezes Żytomierskiego Obwodowego Związku Polaków na Ukrainie Wiktoria Laskowska-Szczur poinformowała o prężnej działalności organizacji, sytuacji Polaków na Żytomierszczyźnie oraz działaniach w czasie agresji rosyjskiej na Ukrainę.

Rewizyjna Komisja z Wioletą Fedczyszyn na czele złożyła sprawozdanie finansowe oraz przedstawiła dowody niezgodnych z prawem działań Zarządu w zakresie wykluczenia ze składu Zarządu jego członków wybranych podczas VIII Kongresu.

IX Kongres ZPU, zgodnie z protokołem Komisji Rewizyjnej za lata 2016-2023, zapewnił kompletność i obiektywność, bezstronne i rzetelne rozpatrzenie skargi Wiktorii Laskowskiej-Szczur na przyjętą decyzję Zarządu Głównego (Protokół nr 2 z dnia 23.06.2018 r.) zgodnie z art. 11 Ustawy Ukrainy „O stowarzyszeniach publicznych” i postanowił unieważnić decyzję o „odwołaniu Wiktorii Laskowskiej-Szczur ze składu Zarządu Głównego bez ważnych powodów w latach 2017–2018 i niedopuszczalnym zachowaniu dyskredytującym Związek”, co jest niezgodne ze Statutem ZPU.

Jednym z głównych punktów porządku dnia Kongresu były wybory prezesa ZPU.

Swoje autoprezentacje oraz program rozwoju przedstawiły dwie kandydatki na stanowisko prezesa: Lesia Jermak (Kijów) i Natalia Szumlańska (Żytomierz). Obydwie prezentacje i oba programy były bardzo interesujące pod względem merytorycznym, a także zawierały ciekawe nowotarskie pomysły dotyczące dalszej przyszłości organizacji.

W wyniku transparentnego głosowania 72 głosów oddano na Lesię Jermak, 19 – na Natalię Szumlańską. Na Prezesa Związku Polaków Ukrainy na następną kadencję większością głosów wybrano Lesię Jermak.

„Praca społeczna – to setki godzin, wysiłek i osobiste wyrzeczenia. Mój imponujący dorobek dotychczasowej działalności podobnie skłania do refleksji i docenienia trudu i uporu, jaki stał u jego podstaw. Obecny sukces od uczestniczki kijowskiego polskiego zespołu „Jaskółki” przy KNKSP „ZGODA” do Prezesa ZPU zawdzięczam swojej śp. Mamie, która wspierała mnie od samego początku mojej działalności oraz rodzinie, która mnie wspiera we wszystkich moich poczynaniach i inicjatywach, która świadomie dała zgodę na delegowanie mnie na kandydatkę na stanowisko Prezesa ZPU. Losowi, który podarował mi nieprzeciętny talent, pasję twórczą i upór w realizacji zamierzonego celu. Także nie byłoby to możliwe, gdyby nie ludzie, którzy są dla mnie przykładem i inspiracją, z którymi od lat współpracuję, na których wsparcie i pomoc zawsze mogę liczyć. Dziękuję WAM – Antoni Stefanowicz, Stanisław Kostecki, śp. Stanisław Panteluk, Aleksander Polaczok, Wiktoria Laskowska-Szczur, Rościsław Raczyński, Andżelika Płaksina, Łarysa i Switłana Bułanowe, Ewa Mańkowska” – zaznaczyła nowo wybrana Prezes ZPU Lesia Jermak.

 „Polacy Żytomierszczyzny popierają Lesię Jermak, z którą owocnie współpracujemy wiele lat. W imieniu Żytomierskiego Obwodowego Związku Polaków Ukrainy składamy serdeczne gratulacje z okazji wyboru na stanowisko prezesa ZPU. Życzymy nowej przewodniczącej oraz Zarządowi sukcesów w realizacji wszystkich zamierzeń oraz nowych projektów, które przyczynią się do wzmocnienia i rozwoju polskiej społeczności na Ukrainie” – zaznaczyła Wiktoria Laskowska-Szczur.

Następnie przeprowadzono wybory do Zarządu Głównego ZPU, gdzie wysunięto 16 kandydatur. W wyniku jawnego głosowania delegatów do Zarządu Głównego Związku Polaków Ukrainy weszli:

– Stanisław Kostecki (Chmielnicki)

– Switłana Bułanowa (Kijów)

– Igor Janiszewski-Chłystow (Nowa Kachowka)

– Lidia Jegorowa (Zaporoże)

– Ludmiła Kotyk (Chmielnicki)

– Wiktoria Laskowska-Szczur (Żytomierz)

– Wiktor Marenycz (Kremenczug)

– Walentyna Pasiecznik (Szepetówka)

– Maria Piwowarska (Żytomierz)

– Andżelika Płaksina (media)

– Aleksander Polaczok (Kropiwnicki)

– Halina Pomazan (Krzywy Róg)

– Rościsław Raczyński (Kijów)

– Jerzy Sokalski (Berdyczów)

– Jerzy Wójcicki (Winnica)

– Switłana Zajcewa-Wiełykodna (Odessa)

Komisja Rewizyjna:

– Wioleta Fedczyszyna (Kijów)

– Maryna Gorbacz (Kramatorsk)

– Natalia Manijczuk (Szepetówka)

– Oleksy Mazur (Winnica)

– Ludmiła Wolska (Żytomierz)

Po ogłoszeniu składu Zarządu Głównego i Komisji Rewizyjnej przegłosowano kandydaturę Pierwszego Wiceprezesa ZPU, którym został Stanisław Kostecki.

Burzliwe debaty toczyły się podczas omawiania nowego projektu Statutu ZPU, do którego zostały wprowadzone ważne dla Polaków uzupełnienia, m. in.: „Związek Polaków Ukrainy opiera się na moralnych zasadach Kościoła katolickiego” itd.

W drugim dniu Kongresu na jego uczestników czekały eksperckie sesje w komisjach, w których zostały omówione strategie rozwoju organizacji na lata 2024-2028.

Głównym promotorem i organizatorem  komisji była Prezes Stowarzyszenia „Ukraińsko-Polski Sojusz im. Tomasza Padury” z Równego Ewa Mańkowska. W grupach delegaci omówili ważne dla polskiego środowiska tematy dot. kultury, mediów, oświaty, zachowania miejsc pamięci narodowych, wolontariatu, młodzieży itd. Zostały opracowane uchwały i plan działalności. Była to możliwość integracji przedstawicieli liderów ruchu polskiego z całej Ukrainy według interesów i kierunku działalności. Zostały nawet stworzone grupy w vaiberze i  podjęto decyzję o spotkaniu w trybie on-line raz w miesiącu.

Podsumowując pracę Kongresu Prezes Lesia Jermak zaznaczyła: „ Dziękuję wszystkim za tak aktywną pracę. Bardzo się cieszę, że wszystkie nasze cele, które przedstawiłam wczoraj i które Państwo wypowiedzieli dzisiaj, są bardzo podobne. Każdy z Was ma zapał do pracy, a to znaczy, że każda nasza organizacja na pewno będzie się rozwijać”.

Na zakończenie pracy Kongresu Wicekonsul Anna Babiak-Owad zaznaczyła: „Chciałabym pogratulować nowo wybranym władzom i życzyć dobrej pracy, ponieważ potencjał jest. Chcemy też zapewnić, że mogą Państwo liczyć na merytoryczną pomoc Ambasady RP i Wydziału Konsularnego, których pracownicy będą współpracować z Państwem i brać aktywny udział w Państwa projektach”.

 Kongres ZPU zakończył się mszą świętą odprawioną w katedrze św. Aleksandra w Kijowie.

Warto zauważyć, że Kongres został przeprowadzony na wysokim poziomie organizacyjnym, wybory odbyły się w sposób transparentny.

Chociaż prace Kongresu utrudniały syreny alarmowe, wyłączenie prądu, na sali panowała życzliwa i przyjacielska atmosfera, obrady delegatów odbywały się spokojnie, w jedności i tolerancji.

IX Kongres ZPU potwierdził, że w Ukrainie nadal mieszka wielka polska społeczność, o czym świadczy przybycie wielu prezesów i działaczy polonijnych do Kijowa. Organizacje polskie podejmują ważne dla Polaków Ukrainy wyzwania oraz realizują wiele rozmaitych inicjatyw, co pomnaża bogactwo kulturowe Ukrainy.

KULTURA

[…] Nie zważając na  problemy i trudności ZPU rozwija różne formy swej działalności w pierwszej kolejności w sferze kultury i szkolnictwa. Polska kultura osadzona na granicy dwóch wielkich tradycji – zachodniej i wschodniej – w swojej ponad tysiącletniej historii wypracowała swój unikalny charakter. Dorobek kultury przekazywany jest kolejnym pokoleniom, dzięki czemu naród zachowuje ciągłość, trwałość w czasie. Aby zrozumieć specyfikę kultury polskiej, konieczne jest poznanie historii naszego kraju ojczystego. Wszystkie organizacje ZPU dążą to tych celów, rozpowszechniając kulturę polską na terenach Ukrainy, kultywując polskie tradycje narodowe, umacniając w Polakach Ukrainy poczucie przynależności do ojczyzny.

Program wydarzeń kulturalnych systematycznie rozwija się i wzbogaca. Grupy twórcze reprezentują polską kulturę oraz swoje osiągnięcia na festiwalach kultury polskiej oraz innych imprezach kulturalno-oświatowych, np. oprócz festiwalu „Tęcza Polesia”(zapoczątkowanego jeszcze przez śp. Stanisława Szałackiego i Walentego Grabowskiego) przeprowadzane są ogólnoukraińskie festiwale polskiej piosenki współczesnej w Kijowie, dziecięcej w Odessie, organizowany jest Festiwal polskiej muzyki klasycznej w Kropiwnickim, „Akermański Polonez” w Biełgorod-Dniestrowskim, w Jużnoukraińsku. W Kijowie udało się zainicjować powstanie nowego formatu festiwalu połączonego z warsztatami „Impuls Polskości” (2020, 2021).

W każdym oddziale naszej organizacji odbywają się koncerty, obchody z okazji polskich świąt państwowych (Dnia Niepodległości, Dnia Konstytucji itp.). Z okazji świąt religijnych organizowane są jasełka, festiwale i konkursy polskich kolęd i pastorałek, np.: Konkurs kolęd w Korosteniu, czy też w Kijowie, gdzie zapoczątkowano Festiwal polskich kolęd i pastorałek „ Hej kolęda, kolęda!” z możliwością uczestnictwa zdalnego, co umożliwia wszystkim chętnym zaprezentowanie swojego twórczego dorobku, niezależnie od kraju, w którym się obecnie znajdują. W ramach spotkań poetyckich odbywają się wieczory poetyckie i konkursy recytatorskie dla dzieci i młodzieży. Dla pogłębienia wiedzy z zakresu języka i kultury polskiej organizowane są wyjazdy dla dzieci i młodzieży na międzynarodowe imprezy do Polski, takie jak: festiwale, warsztaty artystyczne, konkursy recytatorskie.

W 2023 r. obchodziliśmy 35-lecie ZPU. Z tej  okazji  zorganizowano wydarzenie pt.: „Smutek ma kolor…”, które zaprezentowało działalność polskich organizacji zrzeszonych w ZPU w dzisiejszej rzeczywistości. […]

W ramach sprawozdania z obszaru kultur, na podstawie materiałów przysłanych przez delegatów, powstał katalog prezentujący działalność poszczególnych organizacji zrzeszonych w ZPU.

(Informacja opracowana przez Lesię Jermak)

SZKOLNICTWO

Ogólny obraz stanu nauczania języka polskiego i kultury polskiej w stowarzyszeniach polskich ZPU między Kongresami (VIII i XI) na podstawie informacji podanych przez organizacje.

Wydarzenia i konkursy organizowane przez organizacje:

– Narodowe czytania

– Olimpiady języka i literatury polskiej,

– Organizacja konkursów recytatorskich

– Organizacja małych form teatralnych

– Otwarcie i zakończenie roku szkolnego,

– Konkursy prac plastycznych (np. Niepodległa Polska, 100 rocznica urodzin Papieża, warsztaty okolicznościowe)

(Informacja opracowana przez dr Olgę Pawluk, dr Natalię Szumlańską)

BADANIE POTRZEB ORGANIZACJI CZŁONKOWSKICH ZPU

Podczas obradowania IX Kongresu ZPU miało miejsce badanie potrzeb organizacji przez ankietowanie delegatów zorganizowane przez Jerzego Wójcickiego (członka ZG ZPU).

– Główne kierunki naszej dalszej działalności – kultura i oświata.

– Oczekiwania wobec nowych władz -wsparcie w realizacji projektów, poczucie bycia częścią polskiej społeczności Ukrainy.

Niżej przedstawiamy rezultaty:

Jakie wspólne działania najlepiej realizować pod egidą ZPU?

– imprezy i wydarzenia kulturalne (festiwale, konkursy, olimpiady)

– nauka języka polskiego i historii Polski

Czego Pan/Pani oczekuje od przyszłego Prezesa i Zarządu:

– wsparcia w realizacji własnych projektów

– poczucia bycia członkiem społeczności polskiej w Ukrainie

Od ilu lat Państwa organizacja  należy do ZPU?

– 5-10 lat

– 10+ lat

Główne kierunki działalności waszej organizacji?

– kultura

– oświata

NOWE WŁADZE ZWIĄZKU POLAKÓW UKRAINY 2024-2028

Prezes:

Lesia Jermak

Wiceprezes:

Stanisław Kostecki

Zarząd Główny:

Switłana Bułanowa (Kijów)

Igor Janiszewski-Chłystow (Nowa Kachowka)

Lidia Jegorowa (Zaporoże)

Ludmiła Kotyk (Chmielnicki)

Wiktoria Laskowska–Szczur (Żytomierz)

Wiktor Marenycz (Kremenczug)

Walentyna Pasiecznik (Szepetówka)

Maria Piwowarska (Żytomierz)

Andżelika Płaksina (media)

Aleksandr Polaczok (Kropiwnicki)

Halina Pomazan (Krzywy Róg)

Rościsław Raczyński (Kijów)

Jerzy Sokalski (Berdyczów)

Jerzy Wójcicki (Winnica)

Switłana Zajcewa-Wiełykodna (Odessa)

Komisja Rewizyjna:

Wioleta Fedczyszyna (Kijów)

Maryna Gorbacz (Kramatorsk)

Natalia Manijczuk (Szepetówka)

Oleksy Mazur (Winnica)

Ludmiła Wolska (Żytomierz)

Nie ma wolności bez solidarności z Ukrainą!

Gościem Święta Wolności, był ukraiński prezydent elekt Petro Poroszenko, który wieczorem 4 czerwca spotkał się z Bronisławem Komorowskim w Belwederze.

Tematem rozmowy była ocena sytuacji na Ukrainie i perspektywy politycznego rozwiązania kryzysu, a także kwestie stosunków dwustronnych, w tym polskiej pomocy dla ukraińskich reform, w sposób szczególny dla reformy samorządowej.

Petro Poroszenko zapowiedział, że po zaprzysiężeniu będzie realizował reformy, które uspokoją sytuację na wschodzie Ukrainy. Jak mówił, będzie to twarda propozycja decentralizacji, budowanej według polskiego modelu.

W wypowiedziach dla prasy P. Poroszenko podkreślał, że Polacy i Unia Europejska gotowi są znacząco pomóc Ukrainie w wprowadzaniu tej reformy. Zaznaczał, że będzie to decentralizacja, która przekaże realne pełnomocnictwa władzy do regionów, a jest to – podkreślił: „Szczególnie aktualny problem dla naszych kolegów ze wschodu kraju”

Pozycję Polski dobitnie wyraził prezydent Komorowski mówiąc: „Nasza solidarność w sposób szczególny potrzebna jest dzisiaj narodowi ukraińskiemu, narodowi, który stanął w obliczu zagrożenia agresją i wobec wielkich wyzwań modernizacji. Nie ma wolności bez solidarności z Ukrainą!

Obaj prezydenci spotkali się także, przed wylotem z Normandii, gdzie odbyły się uroczystości w 70. rocznicę lądowania aliantów.

Rosja na równi pochyłej

Każdy zestrzelony ukraiński samolot, każdy zabity ukraiński żołnierz to pogłębianie przepaści dzielącej Kijów od Moskwy. Przepaści wcale nieoczywistej jeszcze parę miesięcy temu i nieoczywistej – uwaga! – nawet także dla władz ukraińskich.

Przecież dopiero w środę rząd w Kijowie zapowiedział sankcje wobec rosyjskich firm. Szereg mniej zorientowanych osób zdziwiło się, że zapowiedź ta następuje dopiero kilka miesięcy po agresji rosyjskiej na Krym i faktycznym, choćby czasowym, anektowaniu całej połaci Ukrainy Wschodniej. Zresztą Moskwa też nie chciała zrywać gospodarczej, a więc politycznej pępowiny łączącej ją, mimo trwających walk, z Ukrainą.

W ostatnim czasie Kreml niespodziewanie przestał dyskryminować firmy funkcjonujące na jej terenie, a należące do „króla czekolady” i oligarchy, a obecnie prezydenta Petra Poroszenki. Wcześniej były one szykanowane, ale też przecież niezamykane…

Skądinąd od samego przejęcia władzy przez „obóz Majdanu” ekipa Jaceniuka bardzo uważała, aby za bardzo nie drażnić Rosji. To było przyczyną braku nominacji na ministra spraw zagranicznych dla bardzo doświadczonego byłego szefa MSZ Ukrainy Borysa Tarasiuka. Mimo że przez cztery lata po Pomarańczowej Rewolucji kierował on już tym resortem, nie został mianowany, aby „nie drażnić Rosji” – jak mi w Werchownej Radzie szczerze tłumaczył jeden z deputowanych „Batkiwszczyny”, czyli głównej rządzącej partii.

Zamiast niego nominację otrzymał bardziej strawialny dla Rosji Andrij Deszczyca. W końcu i tak zastąpił go Pawło Klimkin, mówiący dziś rzeczy, które w oczywisty sposób, wyrywając z kontekstu, można uznać za rusofobiczne. A ów rzekomo bardziej pokojowo wobec Kremla nastawiony Deszczyca został zdymisjonowany po ostrej w formie, jak na dyplomatę, wypowiedzi o Putinie …

Koniec złudzeń Kijowa

Ukraina pozbyła się zatem także chyba złudzeń, że z Rosją można się, przynajmniej teraz, dogadać. Skądinąd to pierwotne przeświadczenie brało się z wcześniejszej rosyjskiej taktyki wobec Kijowa po wygranej niewątpliwie antyrosyjskiej Pomarańczowej Rewolucji. Wówczas to, o ile ówczesny prezydent Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew starał się utrzymywać poprawne relacje z prezydentem Wiktorem Juszczenką, o tyle ówczesny premier FR Władimir Putin konsekwentnie grał na podziały w obozie „pomarańczowych” i – skutecznie skądinąd – stawiał na premier Julię Tymoszenko.

Doprowadził do sytuacji, podczas której na wspólnej konferencji prasowej w Moskwie premierów Rosji i Ukrainy drwił z Juszczenki, nazywał go „złodziejem” przy milczeniu „pięknej Julii”. Zapewne i taki plan miała też Moskwa teraz: rosyjski kij przeplatany był też kremlowską marchewką wobec ukraińskich elit (oligarchów), do których Moskwa mrugała okiem, sugerując że: „walki walkami, a dogadać się trzeba” – tak, jak kiedyś premierzy Putin i Tymoszenko.

Jednak teraz nie jest to – przynajmniej przez zapewne dłuższy czas – możliwe. I dlatego twierdzę, że każdy strącony samolot ukraińskich sił powietrznych i każda trumna spowita niebiesko-żółtym sztandarem oddala (trwale?) Kijów od Moskwy i przybliża go do Zachodu, a więc Warszawy.

O tym zbliżeniu do Polski nie mówię z racji tylko geograficznych, ale też z faktu, że w badaniach sympatii Ukraińców do poszczególnych narodów Polacy są na drugim miejscu w świecie (po Amerykanach), a pierwszym w Europie. Dzieje się to w tym czasie, gdy na ukraińskich bazarach można z łatwością kupić wycieraczki przed drzwi ozdobione wizerunkiem Putina…

Piszę te słowa tuż po powrocie z Brukseli, gdzie uczestniczyłem w dwóch istotnych wydarzeniach dotyczących polityki Unii Europejskiej wobec Ukrainy i Rosji. Pierwsze to nadzwyczajne posiedzenie Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego zwołane przez jej niemieckiego przewodniczącego Elmara Broka (CDU w Niemczech, Europejska Partia Ludowa w PE).

Tak antyrosyjskich wypowiedzi, jak na tym posiedzeniu, nie słyszałem w PE od niemal dziesięciu lat, czyli od czasów Pomarańczowej Rewolucji, wtedy ta sama Komisja (AFET) wymusiła na Javierze Solanie, byłym sekretarzu generalnym NATO, a ówcześnie odpowiedzialnym za politykę zewnętrzną i bezpieczeństwo UE, zmianę stanowiska z prorosyjskiego na wyraźne poparcie dla obozu Juszczenki (czas słynnych sfałszowanych wyborów). Dziś nie tylko Anna Fotyga, ale także milczący dotąd Holendrzy, Belgowie, a nawet Niemcy ostro atakowali władze w Moskwie. Zwołując to posiedzenie Brok – partyjny współtowarzysz Angeli Merkel wiedział, jak to się skończy. A mimo to je zwołał.

Europejska opinia publiczna przeciw Moskwie

Jednak jeszcze ważniejsze spotkanie miało miejsce w Brukseli z moim udziałem tego samego dnia popołudniu. Uczestniczyłem w spotkaniu, nomen omen, ministrów spraw zagranicznych krajów członkowskich Unii Europejskiej z udziałem pierwszej wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej baronessy Catherine Ashton, czeskiego komisarza do spraw rozszerzenia Stefana Fuele oraz szefów MSZ w krajach Partnerstwa Wschodniego – Ukrainy, Białorusi (!) Mołdowy oraz państw Kaukazu Południowego: Gruzji, Armenii i Azerbejdżanu. To kilkugodzinne posiedzenie odbywało się oczywiście w cieniu tragedii nad Donieckiem, ale też w kontekście podpisanego, ewidentnie wbrew interesom Kremla, porozumienia stowarzyszeniowego pomiędzy UE a Kijowem, Kiszyniowem i Tbilisi.

Ministerialne tony wyraźnie zaostrzyły się. Nawet przedstawiciele tych krajów, jak Holandia (dotychczas największy, obok Niemiec i Włoch, zwolennik „niedrażnienia” Moskwy) miażdżąco skrytykowały Putina. Oczywiście, można zastanawiać się na ile jest to zmiana trwała?

Rzecz w tym, że owe zmieniające się na „Kremlosceptyczne” nastawienie polityków nie wynika wcale z tego, że nagle spadło im bielmo z oczu czy też nastąpiło u nich „moralne wzmożenie”.

To efekt, uwaga, presji mediów oraz opinii publicznej, która w Holandii, Wielkiej Brytanii, Danii czy innych krajach, z których pochodziły ofiary malezyjskiego samolotu – powiedziała: „dość”.

W krajach demokratycznych politycy są, na szczęście, zakładnikami swoich wyborców – podatników. Być może prywatnie taki czy inny minister dalej boi się Moskwy czy też nie chce mu się zagłębiać w księgę imperialnych podbojów Kremla, do których dziś przecież pułkownik Władimir Władimirowicz Putin dopisuje kolejne rozdziały. Ale jeśli nawet holenderski czy brytyjski polityk dalej prywatnie boi się rosyjskiego niedźwiedzia, to musi iść za głosem radykalizujących się obywateli własnego kraju, którzy jakoś nie chcą zapomnieć pluszowych dziecinnych zabawek rozrzuconych na miejscu katastrofy samolotu lecącego z Amsterdamu do Kuala Lumpur.

I to właśnie jest największa nadzieja samych Ukraińców, ale także ich sąsiadów – nie tylko polskich, choć Rzeczpospolita jest największym spośród krajów UE i NATO sąsiadem Kijowa: opinia publiczna, która ma dość Putina i rosyjskiej buty.

Teraz wyraźnie słabnąca ekonomicznie Moskwa, ten gospodarczy kolos na glinianych nogach wyda, odbierając swoim obywatelom od ust, kolejne miliardy na prorosyjską(co czasem znaczy eurosceptyczną!) propagandę, aby zneutralizować Zachód. Być może po części skutecznie. Jednak koszty tej propagandy będą, jak koszty w wyścigu zbrojeń w latach 70. i 80. XX wieku, coraz droższe i droższe.

Zapewne obserwujemy moment, w którym watażka z Kremla znalazł się, niespodziewanie dla siebie i swojego kraju, na politycznej równi pochyłej. Trzeba mu tylko pomóc zjeżdżać po niej szybciej niż oczekiwałby w najczarniejszych snach.

Ryszard CZARNECKI
(Warszawa 26 lipca 2014)
Dziennik Kijowski

Roma locuta est, causa finita est

„Rzym przemówił, sprawa skończona”. Krakowski kardynał Karol Wojtyła, który przez 27 lat rządził Kościołem powszechnym jako papież Jan Paweł II jest już w gronie świętych Kościoła rzymskokatolickiego.

O godz. 10.14 w niedzielę 27 kwietnia papież Franciszek przemówił do wiernych zgromadzonych na Placu Świętego Piotra: „Na chwałę Trójcy Przenajświętszej, dla wywyższenia katolickiej wiary i wzrostu chrześcijańskiego życia, na mocy władzy naszego Pana Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła, a także Naszej, po uprzednim dojrzałym namyśle, po licznych prośbach o pomoc Bożą i po wysłuchaniu opinii naszych Braci w biskupstwie orzekamy i ogłaszamy świętymi błogosławionych Jana XXIII i Jana Pawła II i wpisujemy ich w poczet świętych i polecamy, aby w całym Kościele byli oni czczeni z oddaniem pośród świętych. W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”.


Papież Franciszek nazwał nowych świętych „ludźmi mężnymi”. O Janie Pawle II powiedział też, że to „papież rodziny”

Wygłoszenie formuły kanonizacyjnej przez papieża było kulminacyjnym punktem niedzielnej mszy.

Była to pierwsza podwójna kanonizacja papieży w XXI wieku i zarazem pierwsza kanonizacja głowy Kościoła od czasu kanonizacji Piusa X w roku 1954oraz pierwszy raz, kiedy papież kanonizował dwóch swoich poprzedników i kiedy to na jednej uroczystości przewodniczyło dwóch papieży – emerytowany i obecny.


Wyniesieni na ołtarze
bł. Jan Pawła II i bł. Jan XXIII

Kanonizacja Jana Pawła II – jedynego w dziejach papieża Polaka nastąpiła dziewięć lat po śmierci i trzy lata po beatyfikacji, zaś Jan XXIII przeszedł w poczet świętych pół wieku po śmierci i trzynaście lat po beatyfikacji. W przypadku Jana XXIII papież zdecydował o odstąpieniu od stwierdzenia cudu za wstawiennictwem.

Po uroczystości pielgrzymi mogli modlić się przy grobach obu świętych papieży w Bazylice św. Piotra.


800 tysięcy osób przybyło na mszę kanonizacyjną Jana XXIII i Jana Pawła II. Na placu Świętego Piotra i prowadzącej do niego via della Conciliazione zgromadziło się pół miliona wiernych. 300 tysięcy osób oglądało transmisję z mszy na telebimach, ustawionych na rzymskich placach i ulicach


Uroczystości kanonizacji, na które Franciszek zaprosił Benedykta XVI, okrzyknięto we Włoszech „mszą czterech papieży”

KOS

Język – potrzebą duszy

1

Niedawno w Związku Polaków w Borodiance odbyła się impreza z okazji Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego. Dla członków Związku język polski jest językiem ich przodków, więc obchody tego dnia nie są formalnością, lecz potrzebą duszy.

Niestety ze względu na tragiczne wydarzenia na Ukrainie święto to zostało przygnębione goryczą utraty. Uczestnicy oddali hołd pamięci poległym na Placu Niepodległości bohaterom narodu ukraińskiego.

W rejonie borodiańskim już od ponad pół roku działa klasa polska, którą prowadzi nauczycielka Iwanna Cerkowniak.

Nauczanie języka polskiego i historii Rzeczypospolitej, odrodzenie tradycji kulturowych i narodowych naszych przodków jest głównym pomyślnie realizowanym zadaniem Związku.

Z dawien dawna na terenach Borodianki mieszkali Polacy (znane są trzy wsie w rejonie borodiańskim, założone i zamieszkałe przez Polaków). Dlatego odrodzenie świadomości narodowej dla Polaków naszego rejonu jest bardzo ważne, zaś obchody Dnia Języka Ojczystego są szanowane przez każdego Polaka na Ukrainie.

Uczniowie opowiadali o historii powstania tego dnia, ustanowionego przez UNESCO 17 listopada 1999 roku, oraz o kampaniach w obronie języka np. „Ojczysty – dodaj do ulubionych”. Nauczycielka przygotowała prezentację multimedialną o polskich poetach i pisarzach. Szczególną uwagę zwrócono na polskich noblistów.

Dorośli i dzieci recytowali wiersze A. Mickiewicza, C. Norwida, A. Słonimskiego, T. Różewicza, H. Poświatowskiej, W. Szymborskiej, Cz. Miłosza.

W ramach obchodów Prezes ZPU w Borodiance Arseniusz Milewski wręczył podręczniki do nauki języka polskiego oraz tablice edukacyjne dyrektorowi Gimnazjum w Teterowie dla polskiej klasy funkcjonującej przy Gimnazjum.

Było to symboliczne i w porę, ponieważ szkoła pomyślnie rozpoczęła nauczanie języka polskiego. Cieszy nas, że do obchodów dołączyli nowi członkowie, którzy złożyli podania o członkowstwo w organizacji.

Źródlo: Dziennik Kijówski