• 17.06.2026

Katyń-1940 przypomina, ostrzega i jednoczy

lip 4, 2017

 

Na zdjęciu (od prawej): Ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło, dyrektor Polskiego Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek, dyrektor Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie Adam Buława, prezes Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyr Wiatrowycz

Wszystko na ziemi ma swój wymiar. Nawet zbrodnia. Ale to nie dotyczy zbrodni i zbrodniarzy kierowanych z Moskwy, ze światowego centrum kłamstwa, przewrotności, podstępu i zła. Bo złoczyńcy, urzędujący na Kremlu, zawsze stoją ponad wszystkie wymiary i od wieków doskonalą bezmiar okrucieństwa.

O tym właśnie przypomina, przygotowana przez warszawskie Muzeum Katyńskie, IPN i Ambasadę RP w Kijowie oraz Muzeum „Cytadela Kijowska”, wystawa „Zbrodnia 1940” o ludobójstwie Katyńskim, otwarta w sali kominkowej kijowskiej twierdzy.

W uroczystości otwarcia wystawy uczestniczyli dostojnicy wysokiej rangi, na czele z Ambasadorem Nadzwyczajnym i Pełnomocnym Rzeczypospolitej Polskiej na Ukrainie Janem Piekło – Dyrektor Instytutu Pamięci Narodowej RP Jarosław Szarek, Dyrektor Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie Adam Buława, Dyrektor Muzeum Katyńskiego Ewa Kowalska, dyplomaci, pracownicy Ambasady RP, reprezentanci organizacji społecznych i towarzystw polonijnych, dziennikarze.

Na początku uroczystości, w przepełnionej po brzegi sali, dyrektor Muzeum „Cytadela Kijowska” Oksana Nowikowa-Wygran, nawiązując do wydarzeń początku II Wojny Światowej, przypomniała obecnym o napadzie Rosji Sowieckiej na Polskę 17 września 1939 roku.

W wyniku tej bestialskiej agresji, między innymi, aresztowano 130 243 obywateli polskich, przebywających na służbie Rzeczypospolitej. W tym blisko 42 000 osób uznano przez władze sowieckie jako „wrogów władzy sowieckiej, nie poddających się resocjalizacji”, a więc nadających się tylko „do likwidacji”.


Dyrektor Generalny muzeum „Cytadela Kijowska” Oksana Nowikowa-Wygran zainaugurowała otwarcie wystawy

Już na pierwszej liście przeznaczonych do straty, podpisanej przez członków Biura Politycznego ze Stalinem na czele, wpisano ponad 14 500 Polaków, przeważnie oficerów, policjantów, osadników, inteligencję. Z nich, tylko w samym lesie katyńskim, zamordowano 4 4421 osób.

Oksana Nowikowa-Wygran:

„Poprzez tę wystawę pragniemy donieść do Ukraińców całą prawdę o Katyniu, o tym symbolu ludobójstwa pod okupacją sowiecką”.

Wołodymyr Wiatrowycz, prezes Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej: „W historii stosunków ukraińsko-polskich jest niemało stron o wspólnej walce i zwycięstwach nad wspólnym wrogiem. Nie mniej mamy również sporo okresów wypełnionych wspólnymi przeżyciami i męczeństwem pod presją wiekuistego agresora, zaborcy i falsyfikatora historii. Jednym z takich bolesnych dla obu narodów okresów jest trwałe komunistyczne panowanie. Prawdę o tym totalitarnym przestępczym systemie powinniśmy nieść na cały świat, który nie chce wiedzieć o zbrodniarzach komunistycznych i ich ofiarach. Opowiedzieć o tym – to nasza wspólna misja historyczna, polityczna, nawet geopolityczna, ponieważ mamy obok siebie sąsiada, który postawił kłamstwo, agresję i terroryzm w centrum swojej ideologii państwowej. Mamy ostrzec nie tylko Polaków i Ukraińców, ale cały świat przed niebezpieczeństwem sterowanym z Moskwy”.

Dyrektor IPN Jarosław Szarek:

„Słowo Katyń w języku polskim jest nie tylko symbolem męczeństwa, ale również symbolem zwycięstwa. Ci, co podpisali listę na zniszczenie czołówki polskiej elity w Katyniu, myśleli, że w taki sposób zniszczą cały Naród.

Tak myśleli dwa przyjaciele Stalin i Hitler przy podpisaniu wiadomego protokołu Mołotowa – Ribbentropa w sierpniu 1939-go i po wrześniu, kiedy razem okupowali nasz kraj, w wyniku czego niezależna Polska przestała istnieć. Potem, w 1941-ym przewrotna Rosja przyłączyła się do Aliantów, więc cały świat milczał, mimo, że wiedział o zbrodni Katyńskiej, jej autorach i sprawcach. W imię „wyższych celów” rząd brytyjski w 1956 roku odmówił (na propozycję Polonii) uszanować poległych w Katyniu i osądzić złoczyńców. Mimo lęku przed Rosją, Polacy w rodzinach zachowali prawdę o Katyniu, pamięć i szacunek wobec poległych, świadczyli o tej tragedii Narodu, uchronili dokumenty. Zawdzięczając tym ludziom prawda zwyciężyła. Powinniśmy również pamiętać skąd i kiedy poszło to zło, akurat 100 lat temu, kiedy stała się tak zwana Rewolucja Październikowa i rozpoczęły się wszystkie nieszczęścia z Wielkim Głodem włącznie, spowodowane komuną. Pamięć o tym jest naszym wspólnym polsko-ukraińskim dziedzictwem”.


Ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło

Nawiązując do łącznego dorobku obu narodów, dr Jarosław Szarek przypomniał również o wielkim rozwoju nauki, kultury i oświaty w Kijowie przed II wojną światową, który miał miejsce zawdzięczając owocnej współpracy Polaków i Ukraińców. Między innymi, dobrym słowem przypomniał „Dziennik Kijowski”, którego pierwszy numer ukazał się w 1905 roku.

Powracając do aktualnych problemów, pan Dyrektor zaznaczył, że dzisiejsza Europa potrzebuje pojednania polsko-ukraińskiego, jako mocnego fundamentu na perspektywę.

Adam Buława, dyrektor Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie:

„Mówiąc o zbrodni katyńskiej, nie zapominajmy, że ma ona wymiar światowy i dotyczy nie tylko Stalina i jego wspólników, a całego systemu komunistycznego w Rosji, jako systemu ludobójstwa. W związku z tym, nie możemy ominąć faktu katastrofy samolotu prezydenckiego, z czołówką kierownictwa Polski, w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku. Wobec tragedii katyńskiej dokonywano i nadal czynione są próby manipulacji, złośliwej negacji faktów tej zbrodni przeciw ludzkości. Zbrodnię katyńską nie przypadkowo porównują z Holokaustem i innymi zbrodniami faszystowskimi. Pamięć o Katyniu powinna nas łączyć i zachęcać do wyciągania wniosków na dzień dzisiejszy. Mamy nie tylko wierzyć, lecz także robić wszystko aby podobna masakra nigdy już się nie powtórzyła”.

Jan Piekło, Ambasador Nadzwyczajny i Pełnomocny Rzeczypospolitej Polskiej na Ukrainie [zaczął po ukraińsku]:

„Хочу щиро подякувати нашим українським друзям, які допомогли нам зробити тут цю виставку, a takoż співробітником Посольства za aktywny udział w tej sprawie, w tym symbolicznym miejscu. Jestem z pokolenia, które znało i zachowało prawdę o Katyniu. Pamiętam, jak nauczycielka w naszej klasie otwarcie powiedziała nam, że ludobójstwo katyńskie zrobili Sowieci. Była w naszej klasie córka dygnitarza partyjnego, która opowiedziała w domu o tym, co było na lekcji. Oczywiście, nauczycielka ta została zawieszona i musiała odejść ze szkoły. Mimo prześladowań, znalazła się grupa ludzi, którzy uruchomili nielegalne wydawanie Biuletynu Katyńskiego, w którym podawali prawdę o tamtej zbrodni. Motorem tego bardzo ryzykownego przedsięwzięcia był Adam Macedoński, pracujący w krakowskim tygodniku „Przekrój”. Dziś mamy uszanować tych, kto nie dał zapomnieć o katastrofie i robił wszystko, aby prawda doszła do nas”.

Andrij Amons, badacz zbrodni komunistycznych:

„Słowo Katyń po raz pierwszy usłyszałem w 1991 roku, kiedy w Prokuraturze Generalnej przygotowano ekipę dla ekshumacji ciał polskich oficerów, rozstrzelanych w Ostaszkowie pod Charkowem. Potem brałem udział w kilku akcjach badawczych na rozkopach w Bykowni i innych miejscach, we współpracy z Prokuraturą Polski. W niektórych mogiłach zauważyliśmy, że zwłoki obywateli polskich zdemolowano i zniekształcono w specjalny sposób, aby nie dać możliwość ich zidentyfikowania. W tym celu zalewano je również wapnem. Potem dowiedzieliśmy się, że była to sprawa specjalnej grupy, skierowanej na rozkaz z Moskwy”.


Andrij Amons, badacz zbrodni komunistycznych

Walerij Filimonichin, sekretarz naukowy Narodowego Parku „Mogiły Bykowniańskie”:

„Ta wystawa jest bardzo ważna dla Polaków i Ukraińców, ponieważ odzwierciedla Wielką Prawdę o systemie ludobójstwa, stworzonym w Rosji. Katyń jest nie tylko faktem tragedii polskiego i ukraińskiego Narodów, ale również symbolem zbrodniczej polityki Rosji wobec całego świata. Ślad tragedii katyńskiej wyraźnie przechował się na ziemi ukraińskiej, w której leżą prochy dziesiątków tysięcy Polaków, zabitych przez oprawców rosyjsko-bolszewickich. Bestialskie NKWD, według postanowienia najwyższych władz Związku Sowieckiego ze Stalinem na czele, rozstrzeliwało internowanych polskich oficerów i urzędników państwowych w Charkowie, Chersoniu i Kijowie. Według zachowanych dokumentów archiwalnych, tylko w Kijowie rozstrzelano 3435 osób z listy katyńskiej. Dlatego uważam, że Katyń jest naszą wspólną polsko-ukraińską tragedią, z której musimy razem wyciągać odpowiednie wnioski”.

Tego samego dnia delegacja gości z Warszawy w składzie: Dyrektor IPN Jarosław Szarek, Dyrektor Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie Adam Buława, Dyrektor Muzeum Katyńskiego Ewa Kowalska, pracownicy Ambasady RP w Kijowie na czele z Ambasadorem Rzeczypospolitej Polskiej na Ukrainie Janem Piekło, uczcili pamięć pochowanych na terenie Narodowego Parku „Mogiły Bykowniańskie”.

Eugeniusz GOŁYBARD

Korzystne linki

Sejm
Senat
MSZ
ARPK
WPPL
WID
IP
Polonia Kirowograda
WN
DK
MB
KG
Шляхта
Мелит
Херсон
Мицк
Кривой
Суми
Slavut
ZPLB