poniedziałek , Grudzień 18 2017
Kijów ul. I. Franki 40b m. 307
tel. +38 (044) 486-31-77
e-mail: zpu5@o2.pl
Home / Publikacje / Ich niemy krzyk dla nas zobowiązaniem

Ich niemy krzyk dla nas zobowiązaniem

– Tu najlepiej też rozumiemy jak wielkim zobowiązaniem staje się strzeżenie tej bolesnej pamięci i przekazywanie jej następnym pokoleniom, tak by służyła za osnowę narodowej wspólnoty, tak Polakom, jak i Ukraińcom – dodał prezydent. – Niemy krzyk pochowanych tutaj ofiar jest dla nas wszystkich zobowiązaniem, tak by nasze narody zawsze już cieszyły się wolnością, suwerennością, demokracją i prawami człowieka, rozwijającą się gospodarką i bezpiecznymi relacjami z bliższymi i dalszymi sąsiadami w jednoczącej się Europie – mówił polski prezydent.

– Kiedy spoglądam na ten kamienny szlak wyznaczony tablicami katyńskich ofiar, zgładzonych na ziemi ukraińskiej, dobrze wiem, że ta droga musi mieć swój dalszy ciąg. Nie wolno nam spocząć dopóki nie dotrzemy do ostatnich miejsc pochówku ofiar zbrodni katyńskiej. W dalszym ciągu pragniemy, by każdy z katyńskich bohaterów był uhonorowany z imienia i z nazwiska, każda katyńska rodzina mogła zapalić znicz upamiętniający najbliższą jej osobę – powiedział Komorowski.

Jak dodał, „suwerenna, demokratyczna i solidarna Polska zrodziła się także z ofiary ich życia i nie bylibyśmy jej godni, gdybyśmy zapomnieli o tych, którym zawdzięczamy naszą wolność”. – Cześć ich pamięci – zakończył prezydent.

Wiktor Janukowycz powiedział, że otwarcie cmentarza w Bykowni wejdzie do historii relacji polsko-ukraińskich jako „chwila solidarności obu narodów” poszkodowanych w czasach stalinizmu. W imieniu narodu ukraińskiego wyraził współczucie narodowi polskiemu.

W swoim wystąpieniu podczas uroczystości Janukowycz przypomniał, że upłynął niecały rok od czasu, gdy wraz z Bronisławem Komorowskim wziął udział w uroczystości wmurowania kamienia węgielnego pod memoriał ofiar totalitaryzmu w Bykowni. – Dzisiaj wspólnie bierzemy udział w otwarciu tego memoriału, który wzniósł się w miejscu pochówku dziesiątek tysięcy ludzi zamordowanych przez sowieckie organa represyjne – powiedział prezydent Ukrainy.

Jak mówił, na tej ziemi znaleźli wieczny spoczynek przedstawiciele różnych narodów. – Represje, rozstrzeliwania bez sądu i dochodzenia, deportacje, oto jakie tragiczne dziedzictwo pozostawił po sobie straszny reżim totalitarny. Przestępstwa, które dotknęły praktycznie każdą rodzinę – powiedział Janukowycz.

Według niego, „memoriał stanie się jeszcze jednym przypomnieniem o tragicznej historii, o której nie mamy prawa zapominać”. – Podczas represji stalinowskich Ukraina straciła miliony synów i córek. W Bykowni zostali pochowani ukraińscy naukowcy i twórcy, poeci i pisarze, skazani przez stalinowskie trójki jako wrogowie narodu – przypomniał ukraiński prezydent. 

Wysoka cena za wolność

Zwrócił uwagę, że „prawda o wielotysięcznym pochówku ofiar bolszewickich represji w lesie bykowiańskim była pomijana milczeniem przez dziesięciolecia” i „dopiero w 1989 roku pod naciskiem społeczności ówczesne władze przyznały się do tej okrutnej zbrodni NKWD”.

– Za swoją wolność Ukraina zapłaciła wysoką cenę. Naszym świętym obowiązkiem jest wspólnie pielęgnować i szanować pamięć o każdym, kto zginął pod naciskiem strasznej maszyny stalinowskiej, kto przetrwał w więzieniach i łagrach. Memoriał w Bykowni to jedno z miejsc naszej pamięci narodowej – mówił prezydent Ukrainy.

Jak podkreślił, memoriał oddaje hołd też obywatelom polskim, wrzuconym do piwnic NKWD i rozstrzelanym wiosną 1940 roku. – Wydarzenia te są znane w historii jako zbrodnia katyńska, a część Polaków straconych w więzieniach sowieckiego NKWD została pochowana w lesie bykowiańskim i ku ich pamięci została wzniesiona polska część memoriału – dodał Janukowycz.

Wyraził też przekonanie, że piątkowa uroczystość „wejdzie do historii relacji polsko-ukraińskich jako chwila solidarności obu narodów poszkodowanych w czasach stalinizmu”. – W imieniu narodu ukraińskiego wyrażam głębokie współczucie bratniemu narodowi polskiemu – powiedział Janukowycz.

Zdaniem prezydenta Ukrainy, wspólnie ujawniając i potępiając zbrodnie stalinowskie „oddajemy sprawiedliwość historyczną” i spełniamy obowiązek nie tylko przed zmarłymi, ale i przyszłymi pokoleniami. –Pamięć o tych strasznych czasach terroru i represji, o milionach niewinnych ofiar łączy nasze narody i każe być w pogotowiu, by nie dopuścić do powtórki – mówił.

– Nasza pamięć wzmacnia nasze pragnienie, by wraz z całym cywilizowanym światem budować przyszłość, w której najwyższą wartością społeczną jest człowiek, jego prawa i wolności – podkreślił Janukowycz.

– Jeszcze raz chylę czoła przed pamięcią wszystkich pochowanych tutaj. Niech wszechmogący Bóg wspomina ich w swoim królestwie – zakończył prezydent Ukrainy.

To już czwarty „cmentarz katyński”


W uroczystości otwarcia cmentarza wzięli udział krewni ofiar, m.in. z Federacji Rodzin Katyńskich. Wspólnie z prezydentem Polski wzięli udział w mszy świętej celebrowanej przez prymasa Polski abp. Józefa Kowalczyka.

Homilię wygłosił biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek. Duchowni dokonali następnie aktu poświęcenia Polskiego Cmentarza Wojennego, po którym prezydent uruchomił po raz pierwszy znajdujący się na cmentarzu Dzwon Pamięci.

Nekropolia w Kijowie-Bykowni jest czwartym „cmentarzem katyńskim”, po otwartych w 2000 r. cmentarzach w Lesie Katyńskim, Miednoje i Charkowie. W Bykowni pochowano 3435 polskich obywateli – ofiary zbrodni katyńskiej z tzw. listy ukraińskiej, którzy, tak jak jeńcy obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie – zginęli w 1940 r. z rozkazu sowieckiego politbiura z Józefem Stalinem na czele.

Źródło:  artykuł – http://www.tvpparlament.pl, zdjęcia – Dziennik Kijowski

Leave a Reply

Scroll To Top